Los Angeles to nie jest prawdziwa Kalifornia

Dzięki wielu filmom nakręconym w Los Angeles to miasto wyrobiło sobie wielką markę. W powszechnej opinii w tym mieście mieszkają sami aktorzy, a na każdym kroku jest willa z basenem. Biorąc pod uwagę administracyjne granice miasta to nie ma tu za wiele do obejrzenia poza aleją sław i słynnym hollywoodzkim napisem. Dlatego dużym błędem jest – będąc już w Kalifornii – zwiedzanie samego Los Angeles z myślą o tym, że w szybkim czasie poznamy jej urok. W sąsiedztwie wartymi do zobaczenia miejscami są Beverly Hills i Santa Monica. To pierwsze koniecznie trzeba zobaczyć. Jest to jedna z moich ulubionych luksusowych miejscowości w USA.

Po pierwszej wizycie w stanie, intuicja podpowiadała mi, że to jeszcze nie to i powinienem szukać dalej.
Wielkie wrażenie zrobiło na mnie Newport Beach w hrabstwie Orange County, gdzie kręcono nadmorskie sceny do serialu Życie na Fali. Wydaje się, że tu każdy ma własną motorówkę, domki dosłownie graniczą z oceanem. Niektóre nieruchomości należą do najdroższych w USA. Apartamenty położone przy plaży chętnie są wynajmowane przez amerykańskich wczasowiczów. Jest to dobre miejsce do jazdy na rowerze i rolkach. Miasto ma ogromną, piaszczystą plażę, gdzie spotkać można pływaków, plażowiczów i surferów. Młodzieńczy i przygodowy klimat. To piękna okolica, a tak mało się o niej wspomina w środowisku polskich turystów.

kanał wodny w Newport Beach

nadmorski domek w Newport Beach

rezydencja w Newport Beach

Poniższy film świetnie ukazuje Newport Beach z lotu ptaka

Dolina Krzemowa to kolejne miejsce, które miałem w planach. Zależało mi na zobaczeniu siedziby takich firm jak Google i Facebook. Google ma siedzibę w Mountain View przy ładnie brzmiącej nazwie ulicy: Amphitheatre Parkway. Sam kompleks składa się z wielu budynków. Na pierwszy rzut oka nie przypomina to wcale przeciętnej korporacji, a raczej uczelniany kompleks. Obok znajdują się kolorowe stoliki z parasolami, boisko do gry w siatkówkę i stanowisko z firmowymi rowerami. Google promuje się na firmę ekologiczną, dlatego zachęca swoich pracowników, by zamiast samochodu wybierali rower.

google google

Natomiast Facebook znajduje się w miejscowości Menlo Park przy 1 Hacker Way, czyli ulicy Hakerów 1. Nie znalazłem tu nic interesującego poza dużym logiem Facebooka.
Kilka kilometrów dalej znajduje się jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów świata – Stanford, z budżetem 4,8 miliarda dolarów rocznie. Obszar kampusu to ponad 33 km2. Uniwersytet ma 700 budynków, 16 tysięcy studentów, 2 tysiące pracowników naukowych i dwa szpitale na wysokim poziomie. Do tego elitarnego grona dostaje się zaledwie 4-5 procent kandydatów. Został założony przez milionera Lelanda Stanforda w formie fundacji.

stanford

Na uwagę zasługuje również Santa Barbara, znajdująca się 150 km od Los Angeles. Tu także chętnie osiedlają się bogaci ludzie. Będąc w mieście zwróciłem uwagę na główną ulicę State Street, pełną restauracji i kawiarni. Dobrze widać historyczny wpływ kultury meksykańskiej. Z San Francisco koniecznie trzeba przejechać się majestatycznym wybrzeżem z wieloma punktami widokowymi, podziwiając klify nad oceanem, takie jak z teledysku The Chainsmokers – Closer. Zatankować do pełna warto przed wyruszeniem w podróż, gdyż na trasie jest mało miejscowości, a nieliczne stacje benzynowe mają wysokie ceny. Mniej więcej w połowie drogi na plaży w punkcie Elephant Seal Vista wyleguje się całe stado fok.

stado fok

Kategoria: USA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *